Otrzymane od Morgany („Zobaczyłam w księgarni i pomyślałam, że się ucieszysz...”) „Niebłahe igraszki” Hjalmara Söderberga sąsiadują z „Ogniem i mieczem” i drugim tomem „Faraona”. Pożyczony (ups, od października) „Słownik włosko – polski i polsko – włoski” beztrosko opiera się o „Kolekcjonera” Fowles’a i nawet nie podejrzewa, jak bardzo mu zazdroszczę wiedzy o przyimkach. „Śnieg” Pamuka z wetkniętą między strony zakładką oczekuje na lepsze czasy. Na razie na wybrane książki z mojej półki tylko spoglądam... Tęsknie.
skomentuj (0)
lily 22:21:03
ktos mi napisal w komentarzu, ze moje notki sa glupie, a moj blog nie ma sensu
kocurka 22:21:52
co za trep z niego ;)
(...)
kocurka 22:24:38
ehm a ty go znasz?
lily 22:25:02
tego trepa? nie sadze;)
Dopisane (proszę sobie wyobrazić, że na marginesie):
Mrucząca:)) Ja Twoje notki uwielbiałam (!), ale niestety już nie jest mi dane je czytać:( Pozdrawiam serdecznie:)
Więc tak wygląda starość: stałe pory posiłków, obowiązkowe obuwie
zamienne i nieustanne czekanie na windę. I jeszcze dużo ciszy na
korytarzach, tak dużo, że można jej nabrać do kubka. [Wplątuje się też
we włosy i daje wypłukać dopiero w domu; trzeba dużo ciepłej wody].
Jej Czworołapność Karenina zagustowała w „Dziewczętach z Nowolipek” tak
bardzo, że na okładce został ślad kociej szczęki. Ciekawe, kto będzie
się tłumaczył w bibliotece.
Tagi: 3, biblioteka, 1, 2, starość
skomentuj (0)